Zgadzam się z opinią powyżej, bilety są stanowczo zbyt drogie! Żeby chociaż autobusy spełniały standarty ale jak podjedzie taki stary gruchot z dziurami w podwoziu to przejazdy w takich warunkach powinny być darmowe! Kierowcy też sobie jeżdżą jak chcą notoryczne spóżnienia nawet na krótkich trasach to przesada.Nie lubię jeździć autobusami,jak mam czekać pół godziny na autobus to wolę iść pieszo.
Mam 196 cm wzrostu. Jazda w przepełnionym PRL-owskim Autosanie jest więc dla mnie kompletnie nie możliwa, tym bardziej,że jego dach zawieszony jest na wysokości ok. 185 cm. Nigdy nie wsiadam więc do owego autobusu. W tym momencie jako uczciwy konsument uważam,że mam niepodważalne prawo do zakwestionowania jakości usług świadczonych przez MZK i nie zapłacenia za bilet, ze względu na poniesione straty zdrowotne (jazda z przygarbioną szyją?) i moralne (stres w oczekiwaniu na kolejny autobus, który zapewne spóźniając się uniemożliwi mi punktualny dojazd do pracy). Autobusy są przepełnione szczególnie w godzinach rannych, i to do tego stopniaże nie da się ich normalnie użytkować. Czekanie na mrozie kolejnych 20 minut tylko dlatego,że przyjechał autobus do którego nie mogę wsiąść również nie jest na miejscu. To tyle jeżeli chodzi o moją opinię dotyczącą pseudo-zakładu komunikacji działającego w naszym mieście.
Wycofać stare autosany bo jazda takim czymś grozi śmiercią lub kalectwem! Czemu te padliny jeszcze są w użyciu? Jako pasażer mam prawo jechać w normalnych warunkach skoro płacę za bilet i to siedząc a nie wisząc. Chcecieżeby ludzie byli uczciwi to MZK niech też jest i nie funduje ludziom ekstremalnej jazdy. Oprócz tego to autobusy jeżdżą rzadko i to przegięcie czekać na mrozie ponad 20min na przystanku!
Zgadzam się z opiniami powyżej, a mało tego dla mnie nie do zniesienia jest większość kierowców naszych "kochanych" autobusów! Są bardzo niemili i sprawiają wrażenie wiecznie niezadowolonych ze swojej pracy! Jestem w stanie zrozumieć,że po którejś tam godzinie jazdy rozsypującym się autobusem może się po prostu nie chcieć, ale to nie oznacza,że trzeba być tak gburowatym. Albo chcąc kupić w autobusie bilet kieruję się do pierwszych drzwi, ale mało który kierowca je otwiera, a w związku z tym wchodząc środkowymi drzwiami w godzinach szczytu jest prawie nie możliwe dopchać się do kierowcy...Ceny zupełnie nieadekwatne do "komfortu" jazdy!I to już chyba tyle w tej kwestii