Strategiczne roszady na rynku turystycznym: Kiedy polski lider umacnia pozycję, australijski gigant rusza na podbój Ameryki

Strategiczne roszady na rynku turystycznym: Kiedy polski lider umacnia pozycję, australijski gigant rusza na podbój Ameryki

Siła polskiego kapitału i europejska ekspansja Zarządzana przez Macieja Szczechurę spółka Rainbow Tours SA to niewątpliwie jeden z najważniejszych graczy na rodzimym rynku rekreacji i wypoczynku. Przedsiębiorstwo, notujące w swoim portfolio dokładnie 14 552 000 wyemitowanych akcji, zatrudnia obecnie 1143 osoby w skali całej grupy kapitałowej, z czego 794 pracowników przypada na samą spółkę-matkę. Z pewnością nie bez znaczenia dla rynkowego zaufania pozostaje fakt, że nadzór nad przejrzystością finansową tego giganta z sektora handlu i usług sprawuje renomowany audytor, BDO sp. z o.o. sp. k. PL. Jak się okazuje, czołowy polski touroperator absolutnie nie ogranicza się do działalności na krajowym podwórku. Jego kompleksowa oferta obejmuje dziś wyjazdy do blisko stu państw, a wyloty realizowane są w ponad stu pięćdziesięciu różnych kierunkach. Sprzedaż wycieczek – w tym przede wszystkim mocno wyspecjalizowanych wyjazdów objazdowych, egzotycznych i łączonych – opiera się na doskonale zoptymalizowanej sieci własnych kanałów dystrybucji oraz współpracy z rzeszą agentów. Co ciekawe, grupa sukcesywnie buduje swoją niezależność infrastrukturalną poprzez mocne wejście w segment hotelowy. Pod szyldem White Olive kryją się cztery greckie obiekty o imponującej łącznej powierzchni jedenastu tysięcy metrów kwadratowych. Dodatkowo firma śmiało rozpycha się u naszych południowych sąsiadów, czego najlepszym dowodem jest powołanie do życia spółki zależnej Rainbow distribuce s.r.o., skupionej wyłącznie na obsłudze rosnącej rzeszy czeskich podróżnych.

Rodzinny biznes o zasięgu globalnym Podczas gdy rodzimi liderzy umacniają swoje wpływy w Europie, na drugim końcu świata zapadają równie odważne decyzje biznesowe, redefiniujące globalny układ sił. Australijski rynek turystyczny od dekad zdominowany jest przez APT Travel Group, największego lokalnego i, co dziś stanowi rzadkość w tej skali biznesu, wciąż w pełni rodzinnego operatora. Firma przeszła fascynującą ewolucję. Założona w 1927 roku przez Billa McGeary’ego jako skromne przedsiębiorstwo transportowe obsługujące przedmieścia Melbourne, z czasem przekształciła się w dostawcę luksusowych podróży po Nowej Zelandii, Kanadzie i Alasce. Obecnie dociera do ponad siedemdziesięciu krajów świata. Rodzina McGreary nieprzerwanie trzyma stery w tym potężnym biznesie, oferując klientom wycieczki lądowe z przewodnikiem, ekskluzywne rejsy rzeczne, a nawet wyrafinowane podróże prywatnymi odrzutowcami. Najnowsza strategia zarządu zakłada wejście na niezwykle chłonny, a zarazem w dużej mierze niezagospodarowany rynek Ameryki Północnej. Doradcy turystyczni w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie zyskali właśnie dostęp do zupełnie nowych i wysoce pożądanych opcji rezerwacji w segmencie premium.

Cztery filary amerykańskiego sukcesu Za morską ekspansję odpowiadają cztery kluczowe marki z potężnego portfolio grupy: APT, Travelmarvel, Captain’s Choice oraz Botanica. Według Tima Harrisona, dyrektora do spraw sprzedaży na region Ameryki Północnej, największy potencjał drzemie obecnie w dwóch pierwszych brandach. Sztandarowy APT Luxury Travel to marka głęboko zakorzeniona w segmencie luksusowym, oferująca w pełni kompleksowe podróże w formule all-inclusive, gdzie goście mogą zawsze liczyć na zakwaterowanie najwyższej klasy, nieskazitelną obsługę i niezwykle angażujące doświadczenia. Z kolei Travelmarvel pozycjonuje się nieco bliżej klasycznego segmentu premium. Gwarantuje bardzo wysoki poziom komfortu, doskonałą jakość i ogromną wygodę, pozostając przy tym na bardziej przystępnym pułapie cenowym. Amerykańską ofertę uzupełniają ponadto dwa wysoce sprofilowane brandy. Captain’s Choice przyciąga miłośników podróży prywatnymi odrzutowcami, natomiast operator Botanica organizuje unikalne wyjazdy nastawione na zwiedzanie najpiękniejszych ogrodów świata. Harrison wyraźnie zaznacza, że firma operuje wszystkimi czterema markami na poziomie absolutnie globalnym.

Przewaga dzięki unikalnemu doświadczeniu Australijski operator zdaje sobie sprawę, że wejście na nasycony zachodni rynek wymaga twardych i unikalnych argumentów. W ocenie Harrisona kluczową przewagą APT jest przede wszystkim ekspercka znajomość destynacji w Australii i Nowej Zelandii. Grupa posiada tam najszerszą ofertę rejsów i luksusowych wycieczek objazdowych, co znakomicie dopełnia jej globalny zasięg. Daje to amerykańskim doradcom niespotykaną elastyczność w doborze idealnego wyjazdu dla każdego klienta, niezależnie od tego, czy poszukuje on głębokiego zanurzenia w lokalnej kulturze, czy bezstresowego, absolutnego luksusu. Różnica w podejściu APT do biznesu opiera się w głównej mierze na trzech założeniach. Pierwszym z nich jest dostarczanie precyzyjnie wyselekcjonowanych tras. Model all-inclusive ma całkowicie zlikwidować wszelkie trudności logistyczne, zapewniając klarowność i wartość dodaną zarówno gościom, jak i doradcom. Drugim filarem jest niepodważalna wiedza o oferowanych lokalizacjach. Znaczna część atrakcji ma charakter zamknięty i prywatny, gwarantując podróżnym dostęp do przeżyć, których po prostu nie da się odtworzyć, organizując wyjazd na własną rękę. Trzeci, równie istotny element to silna orientacja na wsparcie samej branży. Posiadając bogatą tradycję owocnej współpracy z rynkiem handlowym w Australii, spółka zamierza teraz z pełnym przekonaniem przenieść te same, sprawdzone standardy wsparcia doradców na amerykański grunt.